Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Dwie Księgi

Dwie Księgi

26.10.2015
Czyta się kilka minut
Są oczywiście różne książki: dobre, wartościowe, nudne, byle jakie, śmieciowe… Są również dwie Księgi (już nie książki, naprawdę Księgi) – najważniejsze, nie mające sobie równych: Biblia – Księga Objawienia i Wszechświat – Księga Natury.
Vasily Polenov, "Napełniał się mądrością", ok. 1900, WikiArt.org
C

Czy przeżyliśmy kiedyś przyjemność z czytania książki? Nie obraz telewizyjny, nie jakiś film. Właśnie książka. Otwieram ją w miejscu, w którym tkwiła zakładka, zaczynam czytać i… stopniowo świat zewnętrzny przestaje dla mnie istnieć. Lektura wchłania moją wyobraźnię, przenoszę się w dziedziny, z którymi żaden zewnętrzny obraz nie może się równać.

            Albo inne doświadczenie z książką; może mniej porywające, ale równie ważne. Otwieram książkę, żeby się z niej czegoś nauczyć. Przedzieram się przez trudny tekst, staram się go zrozumieć i krok po kroku, stopniowo, wydobywam z niego i przyswajam sobie potrzebne informacje.

*

Są oczywiście różne książki: dobre, wartościowe, nudne, byle jakie, śmieciowe… Są również dwie Księgi (już nie książki, naprawdę Księgi) – najważniejsze, nie mające sobie równych: Biblia – Księga Objawienia i Wszechświat – Księga Natury.

            Już we wczesnym Chrześcijaństwie znana była i stosowana metafora Dwu Ksiąg – Księgi Objawienia i Księgi Natury; potem, przez wiele stuleci była ona żywa zarówno wśród teologów, jak i uczonych. I jedni, i drudzy podziwiali nadzwyczajną harmonię tych ksiąg. Jeszcze Johannes Kepler, wielki reformator nowożytnej astronomii, pisał:

„Wszechświat jest dokładnie tą Księgą Natury, w której Bóg, jako Stwórca, objawił i zawarł Swą wolę co do człowieka w pozbawionym słów piśmie.” (Epitome astronomiae copernicanae, 1618; cyt. ca: O. Pedersen, Konflikt czy symbioza, Biblos, Tarnów, 1988, s. 228)

            Na początku czasów nowożytnych, jak wiemy z historii, stosunki między tymi dwiema Księgami zaczęły się psuć. Potępienie Galileusza, a następnie dyskusje wokół Darwina i teorii ewolucji wprowadziły atmosferę konfliktu. Mimo wielu prac specjalistów, historyków i filozofów nauki, które – jak się wydaje – sprawy te wyświetliły, zła atmosfera wokół nich ciągle trwa, a niekiedy bywa jeszcze zagęszczana.

            To jest temat-rzeka, na pewno nie na krótkie, niedzielne rozważanie, chciałbym wszakże dziś wypowiedzieć jedynie kilka prostych uwag, jak te dwie Księgi należy czytać, by rozumieć je właściwie i odnieść największy pożytek.

*

Przede wszystkim trzeba uświadomić sobie, że te dwie Księgi są bardzo różne. Nawet gdy zdają się mówić o tym samym, mówią często o czym innym. Istotną treścią Księgi Objawienia jest przekazywanie człowiekowi odpowiedzi na pytanie, jak żyć, aby spełnić swoje życiowe zadanie i jaki jest Sens ludzkiego życia. Natomiast Księga Natury mówi o Wszechświecie i jego funkcjonowaniu. Jest ważna, bo daje człowiekowi wiedzę, rozwija jego rozum i wyposaża go w środki do wykorzystywania bogactwa świata do swoich celów. Ale o Sensie życia nie mówi nic. Nie jest w stanie niczego o nim powiedzieć, ponieważ nie dysponuje do tego żadnymi środkami. I nie można mieć o to do niej pretensji, podobnie jak nie można mieć pretensji do lokomotywy, że nie lata. Po prostu nie w tym celu została zaprojektowana.

            Konflikty między dwiema Księgami powstają, gdy zaczynamy je mieszać ze sobą. Gdy na przykład od Księgi Objawienia żądamy, by niejako wyręczając w tym naukę, dawała nam wiedzę o świecie. Tak niestety dzieje się w niektórych środowiskach religijnych, w których interpretując dosłownie Biblię, niezgodnie z jej autentycznym duchem, zwalcza się niektóre teorie naukowe, na przykład teorię ewolucji lub pewne teorie kosmologiczne jako rzekomo niezgodne z Pismem Św. Już św. Augustyn, żyjący na przełomie IV i V wieku, jeden z największych teologów chrześcijańskich, napisał, że jeśli napotkamy na sprzeczność między dosłownym rozumieniem Biblii a dobrze ustaloną prawdą rozumową (naukową), to nie powinniśmy odrzucać prawdy rozumowej, lecz tak zinterpretować tekst biblijny, żeby sprzeczność usunąć. Biblia jest często pisana językiem metaforycznym i można ją różnie rozumieć, natomiast odrzucenie dobrze ustalonej prawdy rozumowej ośmieszałoby – jak twierdzi św. Augustyn – naszą religię w oczach pogan (Por.: E. McMullin, Ewolucja i stworzenie, OBI-Kraków, Biblos-Tarnów, 2006, ss. 2-3). Musimy pamiętać, że Pismo Św. nie uczy nas biologii, kosmologii, czy jakiejkolwiek innej nauki, lecz przekazuje nam prawdy, które są potrzebne do zbawienia.

Już Galileusz, broniąc się przed zarzutem, iż jego teorie podważają Biblię, powtórzył powiedzenie kardynała Baroniusza, że Biblia nie uczy nas, jak się niebo porusza, lecz jak my w życiu mamy się poruszać, by się dostać do nieba.

            Inne niebezpieczeństwo ma miejsce wówczas, gdy Księgę Natury traktuje się jak rodzaj religii. Tak dzieje się, jeżeli ktoś uważa, że poza tym, o czym mówi nauka, nic nie istnieje, a nauka jest jedynym dopuszczalnym rodzajem poznania. Rozpoznajemy w tym poglądy różnego rodzaju materialistów i ludzi, którzy – jak sami twierdzą – wierzą tylko w naukę.

Tego rodzaju przekonania nie mogą wynikać z nauki, bo metody naukowe ściśle wiążą naukę z tym światem. Nie są one w stanie sięgnąć poza świat, by stwierdzić, czy tam jest COŚ lub KTOŚ, czy też tam nic nie ma. Metoda naukowa ma swoje ograniczenia, których nie jest w stanie przezwyciężyć.

*

Jaki dla nas wniosek z tego rozważania? Wniosek jest prosty: nasza wiara musi być MĄDRA. To znaczy, przede wszystkim świadoma siebie, czyli powinniśmy ją dobrze znać i nieustannie pogłębiać. Są dwa potężne środki pogłębiania wiary: intelektualny – przez lekturę i przemyślenia oraz moralny – przez dobre życie. Nic tak nie pogłębia naszej religijności jak zjednoczenie myślenia i czynu.

            MĄDRA wiara jest także otwarta na te wartości, które niesie ze sobą ludzka mądrość: nauka, literatura, sztuka… Wiarę rozwijamy, gdy uczestniczymy w ludzkiej mądrości, bo nie ma mądrej wiary bez zagłębiania się w lekturę dwu Ksiąg – Księgi Objawienia i Księgi Natury. Obie mają przecież tego samego Autora.

23 stycznia 2015 roku

Autor artykułu

Kosmolog, filozof i teolog. Profesor nauk filozoficznych, specjalizuje się w filozofii przyrody, fizyce, kosmologii relatywistycznej oraz relacji nauka-wiara. Kawaler Orderu Orła Białego....

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz