Esej o zabobonach

Esej o zabobonach

27.01.2015
Czyta się kilka minut
Zabobony, przesądy są nieodłącznymi towarzyszami człowieka w historii jego myśli.
John Martin, Wieczór potopu (WikiArt.org)
S

Skoro tak, to każdy myślący człowiek powinien bronić się przed zabobonami, najlepiej odrzucając je z pogardą i lekceważeniem. Jeśli jednak ktoś chciałby owo zjawisko badać metodami naukowymi, niech czyni to w ramach socjologii, teorii kultury lub psychologii. Natomiast filozofia, która niewątpliwie słusznie uchodzi za twór najbardziej szlachetnej, rzetelnej i głębokiej myśli ludzkiej, powinna zabobony omijać z daleka.

Pojęcie zabobonu okazuje się jednak ciekawe także filozoficznie. Jest podatne na analizy głównie z tego powodu, że bywa często używane w sposób wieloznaczny i niejasny. To, że pojęcia zabobonu nie znajdujemy w słownikach filozoficznych, nie jest przeszkodą w podejmowaniu refleksji nad nim. [Fragment artykułu, całość w załączniku].

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz