Krzak gorejący

Krzak gorejący

29.01.2015
Co jest pewne? Tak pewne, że wykluczałoby wszelkie wątpienie? Tak pewne, że byłoby podstawą wszystkich innych pewności.
Bóg objawia się Mojżeszowi w gorejącym krzewie. Malowidło z katedry św. Izaaka w Sankt Petersburgu (Wikimedia Commons)
J

Jestem. Nawet nie „ja jestem”. Bo kto to jest „ja”? Po prostu: jestem. Pierwotne doświadczenie, któremu nie można zaprzeczyć. Dopiero potem otwieram oczy i stwierdzam, że świat wokół mnie też jest. Jest – i to jest podstawą wszystkich innych jego własności.

– Czy to nie dziwne, że ja jestem, że świat jest?

– Przecież mogłoby nie być.

– Jednak jest.

Nie wiemy dokładnie, co zdarzyło się na górze Horeb. Mamy tylko późniejszy opis, zapewne zrekonstruowany z tego, co zachowało się z dawniejszych, przekazywanych ustnie opowiadań.

Bóg każe Mojżeszowi wyprowadzić Izraelitów z Egiptu. Mojżesz się broni: Kim jestem? Co powiem faraonowi? Jak uzasadnię swoje zadanie rodakom? Ale jeżeli już muszę to zrobić, to co im powiem? Jeżeli mnie zapytają o imię Boga, który mnie posłał, co im mam odpowiedzieć? W Egipcie jest mnóstwo bogów; jedni mają postać półludzi, inni zwierząt; każdy się jakoś nazywa. A w imieniu jakiego boga ja występuję?

Odpowiedział Bóg Mojżeszowi:

„Jestem, który jestem”.

I dodał: (...)

„‘Jestem’ posłał mnie do was”.

Bogów egipskich, choć jest ich wielu, naprawdę nie ma. Są nicością obdarowaną różnymi imionami. Ja „Jestem, który jestem.”.

Ale nie tylko chodzi o kontrast z pogańskimi bożkami. Chodzi o coś więcej. Powiesz Izraelitom: „JESTEM posłał mnie do was”. Bóg ujawnia, kim jest. Przynajmniej w takiej mierze, w jakiej ludzki umysł jest zdolny pojąć.

Wróćmy do naszego osobistego doświadczenia:

– Ja jestem.

Ale mogłoby mnie nie być. Zanim zaistniałem, istniał świat, istnieli inni ludzie. Upływały milionlecia a mnie nie było. Moje istnienie jest kruche. Boję się, że mogę je utracić.W tym momencie pojawia się jakby krzak gorejący, który płonie, ale się nie spala.

Jest coś, co nie może nie być.

Wszystko, co istnieje, istnieje dlatego,

że ma istnienie od Tego, który JEST.

Jest, bo Jest i nie może nie być.

„Ja jestem, który jestem.”

Mojżesz może iść i wypełnić swoją misję,

bo JEST go posłał.

I my możemy wypełniać swoje życiowe zadania, bo także wypełniamy misję Tego, który Jest.

Spróbujmy jeszcze raz skoncentrować się na swoim istnieniu.

Odcinam się od zewnętrznego świata.

Staram się nie myśleć o niczym konkretnym,

nawet o tym, że myślę.

Na samym dnie jest to, że jestem.

Zadziwiający dar!

Przecież mogłoby mnie nie być.

Czy kiedyś uświadomiłem sobie,

że BYĆ to coś wielkiego?

Od tego zależy wszystko inne.

 

Właśnie tu, w moim kruchym istnieniu, dotykam istnienia Boga.

On Jest-który-Jest, a ja jestem, bo-On-Jest.

 

Istnienie jest iskrą Bożą, która jest w każdym z nas. Mojżesz doświadczył tego odkrycia na górze Horeb. To jest także nasze doświadczenie – krzak, który płonie, ale nigdy nie zgaśnie.

Od wielu lat w parafii rzymskokatolickiej pw. św. Maksymiliana w Tarnowie ks. prof. Michał Heller przewodniczy niedzielnym mszom św. o godz. 10:30 i wygłsza krótkie kazania, które gromadzą wielu stałych słuchaczy. Nagranie kazania wygłoszonego przez ks. prof. Michała Hellera 3 marca 2013 r. udostępniamy dzięki uprzejmości parafii św. Maksymiliana.

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Dodaj komentarz

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz