Księga Natury

Księga Natury

05.01.2015
Czyta się kilka minut
W wypowiedziach o naturze spotkać można było na przestrzeni wieków kilka ogólnych metafor, które wyrażały jej podstawowe rozumienie. Trzy spośród nich są szczególnie ważne i miały bardzo długą historię. Były to: określanie wszechświata jako zegara, Słońca jako króla, i natury jako księgi. Wszystkie one oznaczały co innego w różnych okresach czasu.
Martwa natura z Biblią, Vincent van Gogh (WikiArt.org)
O

Olaf Pedersen, jeden z najwybitniejszych dwudziestowiecznych historyków nauki, w szóstym rozdziale książki Konflikt czy sybmioza? Siedem esejów o wzajemnych oddziaływaniach między nauką a teologią opisuje chrześcijańską meteforę Wszechświata jako Księgi Natury. Pisze m.in. tak: 

Metafora ta jest szczególnie interesująca dla ukazania pewnych fundamentalnych cech zmieniającego się podejścia do nauki w okresie od końca Średniowiecza aż do Oświecenia. W tym czasie oczywiście sama nauka podlegała przeogromnym zmianom. Kopernik rozpoczął reformowanie teorii planetarnej z należytym respektem dla starej tradycji Almagestu i dla wszystkich wcześniejszych obserwacji, a zakończył swą pracę nową heliocentryczną kosmologią. Tycho Brahe odrzucił wszystkie starożytne dane i podjął się heroicznej próby odnowienia astronomii w oparciu o całkowicie nowy zbiór obserwacji. Keplerowska analiza jego wyników prowadziła do nowego matematycznego ujęcia planetarnego ruchu z nieznaną dotychczas dokładnością. Galileusz i Huygens ustanowili podstawy nowej mechaniki i pod koniec tego okresu Newtonowi udało się podać zunifikowany opis ruchów zarówno niebieskich jak i ziemskich. W tym samym czasie nowe wynalazki, takie jak teleskop i mikroskop, pokazały, że zarówno astronomiczny makrokosmos, jak i biologiczny mikrokosmos, są nieskończenie bardziej bogate i różnorodne niż dotychczas sądzono.

Wszystko to składa się na jeden z najbardziej fascynujących rozdziałów w historii nauki i nie wydaje się konieczne w tym miejscu zatrzymywać się dłużej nad tymi różnymi drogami, na których nowożytna nauka powstawała w oparciu o fundament, który w znacznej mierze położyli pełni inwencji naukowcy późnego średniowiecza w swoich usiłowaniach pogodzenia własnych poglądów z arystotelesowską filozofią nauki. Natomiast prawdziwie godne uwagi jest to, że metafora Księgi Natury była w stanie nie tylko przetrwać te wszystkie głębokie zmiany, ale także skupić na sobie wiele prowadzonych wtedy dyskusji. Ważny był tu z pewnością fakt, że nowożytna nauka powstała wewnątrz chrześcijańskiego świata, gdzie Księga Pisma Świętego była akceptowana jako Słowo Boże, a Księga Natury była czytana jako zapis boskich czynów. W konsekwencji, w okresie tym, wiele wzajemnych oddziaływań między teologią a nauką kryje się w sposobach, w jakich metaforyczny dyskurs o Księdze Natury ulegał rozwojowi wraz z biegiem czasu.

Oblikowany na łamach "Zagadnień filozoficznych w nauce" esej Księga Natury znajduje się w załączniku.

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Dodaj komentarz

Uwaga! Przypominamy o ciszy wyborczej. Trwa ona od północy z 10 na 11 lipca do momentu zakończenia głosowania w wyborach prezydenckich 12 lipca. W tym czasie nie wolno prowadzić agitacji wyborczej, również w internecie. Za złamanie zakazu agitacji grozi kara grzywny.

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz