Księga Rodzaju i „prawdy dla naszego zbawienia”

Księga Rodzaju i „prawdy dla naszego zbawienia”

10.10.2016
Czyta się kilka minut
Biblijne opisy stworzenia zawarte w Księdze Rodzaju budzą wiele emocji i napięć, ponieważ ich dosłowna interpretacja nie odpowiada temu, co o początkach wszechświata czy życia na ziemi twierdzą naukowcy.
Michał Anioł, Stworzenie Słońca i Księżyca
W

W Księdze Rodzaju nie ma słowa o ewolucji życia na Ziemi czy ewolucji całego Wszechświata, zapoczątkowanej Wielkim Wybuchem. Czy to napięcie oznacza, że wiara religijna musi równać się odrzuceniu naukowego obrazu świata? Co na ten temat mówi współczesna teologia?

Współcześni teolodzy – a także oficjalne dokumenty kościoła katolickiego – nie odrzucają oczywiście Księgi Rodzaju. Starają się jednak dokładnie zrozumieć oryginalne intencje jej autorów, które ukryte były pod metaforyczną i literacką warstwą tekstu. Możliwe jest to nie tylko dzięki postępowi nauk empirycznych, ale także nauk humanistycznych.

Warto pamiętać, że napięcie pomiędzy treścią opisów stworzenia z Księgi Rodzaju a wiedzą przyrodniczą nie jest czymś całkowicie nowym. Już starożytni chrześcijańscy myśliciele, tacy jak św. Augustyn, zauważali sprzeczności pomiędzy opisem biblijnym, a wiedzą o świecie, a także nieścisłości pomiędzy samymi dwoma opisami stworzenia z Księgi Rodzaju. Augustyn zwracał uwagę na to, że zgodnie z Księgą Rodzaju Bóg stworzył Słońce „czwartego dnia” stworzenia. Jednak to Słońce wyznacza ziemskie dni – dni nie mogą być „starsze” od Słońca. Oznaczało to, zdaniem Augustyna, że autorzy Księgi Rodzaju nie mogli mieć na myśli tego, że stworzenie świata trwało siedem dni ziemskich. Zrozumienie tego faktu odsyła nas do bardziej metaforycznej interpretacji Księgi Rodzaju, ponieważ pod pozorną sprzecznością dosłownie rozumianego tekstu ciągle mogą się kryć głębokie prawdy o znaczeniu religijnym, które trudno wyrazić w innej formie.

Uogólniając tę myśl, Augustyn zaproponował fundamentalną zasadę interpretacyjną, zgodnie z którą Biblię należy interpretować metaforycznie, jeżeli jej treści przeczą dobrze uzasadnionej wiedzy przyrodniczej. Sobór Watykański II wyraził tę zasadę jednoznacznie, nauczając, że w Biblii należy odróżniać niewzruszone „prawdy ważne dla naszego zbawienia” od zwykłej literackiej formy, w jakie te prawdy są przybrane.

Przyjrzyjmy się teraz bardziej szczegółowo obu opisom stworzenia. Księga Rodzaju rozpoczyna się od opisu przedstawiającego stworzenia świata w ciągu siedmiu dni. Opis ten pochodzi z ok. VI w. p.n.e., bibliści określają go jako pochodzący z tradycji kapłańskiej.

Przedstawiony porządek stworzenia jest następujący: światło, a z nim dzień i noc (dzień pierwszy); sklepienie nieba oddzielające wody ponad sklepieniem od wód pod sklepieniem (dzień drugi); suchy ląd i morze, a następnie rośliny żywe (dzień trzeci), słońce, księżyc i gwiazdy, umieszczone na sklepieniu nieba (dzień czwarty), ryby, morskie stworzeni i ptaki (dzień piąty), zwierzęta lądowe i człowiek (dzień szósty); wreszcie Bóg odpoczywa (dzień siódmy).

Drugi opis stworzenia mówi o mówi o tym, że Bóg stworzył niebo i pustą ziemię, na której ulepił, niczym garncarz, pierwszego człowieka z gliny i tchnął w jego nozdrza tchnienie życia. Bóg następnie zostaje przedstawiony jako ogrodnik – sadzi ogród w Edenie i umieszcza tam człowieka. Bóg sprawia, że wyrastają drzewa, wliczając w to drzewo życia i drzewo poznania dobra i zła. Ponieważ człowiek czuje się osamotniony, Bóg podejmuje się stworzenia samotnej jednostce partnera. Z ziemi Bóg tworzy więc zwierzęta, ale żadne z nich nie okazuje się odpowiednim partnerem dla człowieka. Dlatego ostatecznie Bóg zabiera jedno z żeber człowieka – niczym chirurg - i tworzy z niego kobietę. Dopiero wtedy, po raz pierwszy, pojawia się odpowiednie dla mężczyzny towarzystwo. Następnie opisana zostaje historia spożycia zakazanego owocu i wygnanie ludzi z raju.

Bibliści twierdzą, że drugi z tych opisów (określany jako pochodzący z tradycji jahwistycznej) jest starszy od pierwszego. Powstał prawdopodobnie ok. X lub IX w. p.n.e. i nie różni się on niczym szczególnym od mitów stworzenia świata i człowieka obecnych u okolicznych ludów tamtejszych czasów (np. Enuma Elisz lub Eposu o Gilgameszu). Bóg przedstawiony jest jako ktoś, kto tworzy rzeczy niczym rzemieślnik – z materii, którą dysponuje pod ręką.

Taki obraz Boga – chirurga/garncarza/ogrodnika stoi w sprzeczności z tym z pierwszym opisem stworzenia, w którym Bóg przedstawiony jest jako ten, którego słowo posiada stwórczą moc. Bóg jedynie wypowiada słowo „niech się stanie” – wówczas każda rzecz zaczyna istnieć. Również porządek stworzenia z pierwszego i drugiego opisu nie są takie same – w pierwszym opisie stworzenia człowiek powstaje na końcu, w punkcie kulminacyjnym całego opisu, zaś przed człowiekiem ziemię zamieszkują zwierzęta. W drugim opisie człowieka zwierzęta powstają dopiero po człowieku.

Oba te opisy istnieją w Biblii obok siebie. Ich dosłowna interpretacja prowadzi do jawnej sprzeczności. To również uderzało Augustyna, który zrozumiał, że autorzy Księgi Rodzaju nie zawsze oczekiwali dosłownej interpretacji Biblii, tylko w przemawiającym do wyobraźni języku próbowali przekazać pewne „zbawcze prawdy” o Bogu i stworzonym przez Niego świecie. Konstrukcja pierwszego opisu stworzenia sugeruje również, że początkowo przekazywany był on w formie ustnej, ponieważ zastosowano w nim techniki ułatwiające zapamiętywanie. Przede wszystkim jest niezwykle symetryczny: mamy w nim trzy dni stworzenia „przestrzeni” (przestrzeń kosmiczna, oceany i powietrze, suchy ląd), następnie trzy dni zapełniania tych przestrzeni bytami (słońce i gwiazdy – zapełniające przestrzeń kosmiczną, zwierzęta morskie i powietrzne, zwierzęta lądowe oraz człowieka, by panował nad wszystkim).

Wizja świata zastosowana w obu opisach oddaje elementy starożytnego obrazu świata: jako przestrzeni lądowej otoczonej sferą wód podziemnych (morza i oceany) oraz nadziemnych (chmury, atmosfera), wokół których rozpościera się sfera kosmosu zapełnionego gwiazdami. Biblijne opisy stworzenia odzwierciedlają więc zwyczajne przekonania o świecie – starożytny obraz świata – którego współcześni chrześcijanie nie muszą – i oczywiście nie powinni – akceptować, ponieważ najbardziej wiarygodną wiedzę o świecie dostarcza współczesna nauka. Tym, co należy akceptować jako „prawdę dla naszego zbawienia”, jest to, co pozostanie w Księdze Rodzaju po odrzuceniu tej starożytnej kosmologii.

Zdaniem australijskiego teologa Denisa Edwardsa po odrzuceniu starożytnej kosmologii i odfiltrowaniu poetyckich metafor, Księga Rodzaju zawiera następujące „prawdy dla naszego zbawienia”: preegzystencja i transcendencja Boga względem wszystkich stworzeń; ciągły związek wszystkich bytów z Bogiem jako związek stworzenia wobec swego Stwórcy; boski zachwyt stworzeniem; boska proklamacja tego, że stworzenie jest dobre; błogosławieństwo, które czyni stworzenia płodnymi; stworzenie istot ludzkich na boże podobieństwo; wezwanie istot ludzkich do pracy ze stworzeniem, a także troska o nie, jako że i Bóg troszczy się o swoje dzieło; społeczna natura ludzkiej osoby; idea, zgodnie z którą mężczyzna i kobieta reprezentują boski obraz; dobro ludzkiej seksualności i małżeństwa; realność grzesznego ludzkiego buntu przeciw Bogu, który przynosi odseparowanie od Boga, od innych istot ludzkich i od samego stworzenia; trwałą boską obietnicę zbawienia.

Według Edwardsa wyłącznie te prawdy chrześcijanie powinni uznawać za obowiązujące, nie zwracając uwagi na przedstawiony w biblijnych opisach stworzenia (wewnętrznie sprzeczny) porządek zdarzeń. Bardzo istotne jest to, że te prawdy mogą być łatwo pogodzone z ewolucyjną wizją życia i wszechświata, co pozwala uniknąć konfliktu pomiędzy chrześcijańską wiarą a współczesnym naukowym obrazem świata. Nie zamyka to jednak całej dyskusji, ale raczej ją otwiera – zaakceptowanie ewolucyjnego światopoglądu prowokuje bowiem głębokie teologiczne pytanie, dlaczego Bóg posłużył się właśnie takim procesem w dziele stworzenia świata, co dzięki niemu mógł osiągnąć i jak w ten proces wpisują się teologiczne prawdy o grzechu pierworodnym ludzkości, wymagającym wcielenia boskiego Syna, jego śmierci zmartwychwstania, oraz uświęcającej i ożywiającej działalności boskiego Ducha. Próba interpretacji tych prawd z perspektywy ewolucyjnej wizji wszechświata to jednak temat do dokładniejszego przeanalizowania przy innej okazji.

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz