Przypowieść i metafora

Przypowieść i metafora

10.10.2016
Czyta się kilka minut
Zacznijmy nasze rozważania od opisu Ewangelii według Świętego Mateusza.
J. van Hemessen, Przypowieść o synu marnotrawnym (WikiArt.org)
U

Uczniowie zapytali Jezusa „Dlaczego w przypowieściach mówisz do nich?”. A „On im odpowiedział: (…) mówię do nich w przypowieściach, [dlatego] że otwartymi oczami nie widzą i otwartymi uszami nie słyszą ani nie rozumieją. Tak spełnia się na nich przepowiednia Izajasza: Słuchać będziecie, a nie zrozumiecie, patrzeć będziecie, a nie zobaczycie.  Bo stwardniało serce tego ludu, ich uszy stępiały i oczy swe zamknęli, żeby oczami nie widzieli ani uszami nie słyszeli, ani swym sercem nie rozumieli: i nie nawrócili się, abym ich uzdrowił” (Mt 13:11-15). Zwykle fragment ten interpretujemy następująco: Jezus przemawiał w przypowieściach ze względu na „zatwardziałość serc” słuchaczy. Do tego dodaje się również często, że przypowieści są formą literacką, która sprzyja zapamiętywaniu i zrozumieniu przekazu przez ludzi.

 

Egzegeza Pisma Świętego to rzecz niełatwa. Istnieją różne szkoły oraz tradycje egzegetyczne. Sytuację komplikuje fakt, że nasza wiedza na temat języka i tego, jak odnosi się on do myśli jest dynamiczna. Myśląc o poszczególnych treściach biblijnych, jak i biblijnych gatunkach literackich, takich jak np. przypowieść, warto mieć na uwadze ustalenia współczesnej lingwistyki kognitywnej, czyli dyscypliny badającej związki języka i procesów umysłowych człowieka.

 

Każdy z nas w szkole podstawowej słyszał o metafora. Zapytanie czym jest metafora, odpowiemy szybko, że jest to środek ekspresji literackiej albo – co z tym ściśle związane – konwencjonalny ozdobnik tekstu. Pogląd taki został też wyrażony w Poetyce przez Arystotelesa. Z powyższym poglądem na metafory wiąże się wizja języka, jako środka komunikacji, w którym dominuje dosłowność. Innymi słowy: zwykle komunikujemy się dosłownie, ale czasami potrafimy upiększyć ten przekaz stosując chwytliwą metaforę.

 

Jedno z głównych postulatów lingwistyki kognitywnej głosi, że język ze swej natury ma charakter metaforyczny. Według przedstawicieli tej dyscypliny – w szczególności George’a Lakoffa, profesora Uniwersytetu Kalifornijskiego w Berkeley, nasz język codzienny dosłownie przesiąknięty jest metaforami. Na dodatek metafora, którą widzimy na poziomie języka, jest odbiciem metaforyczności naszych umysłów.

 

Przemyślmy następujący przykład. Każdy z nas zna metaforę „czas to pieniądz”. Czym jednak jest czas? Święty Augustyn w „Wyznaniach” powiedział, że wie czym jest czas, gdy się go o to nie pyta, ale gdy zada się mu takie pytanie, nie wie. Innymi słowy mamy pewną intuicję na temat czasu – związaną np. naszymi rytmami biologicznymi czy wschodami i zachodami słońca – ale bardzo trudno jest nam tę intuicję wyrazić. Lakoff mówi, że za każdym gdy mówimy o czasie używamy, czy jesteśmy tego świadomi czy nie, metafor. Działanie metafory polega na tym, że możemy zrozumieć coś, czego uprzednio nie rozumieliśmy przez wykorzystanie czegoś doskonale zrozumiałego. Mówiąc „czas to pieniądz” mówimy, ale też myślimy, o czasie (którego nie rozumiemy), w kategoriach podobnych do pieniędzy (które możemy dotknąć, odliczyć itd.). Metafora ta ma źródło tym, że faktycznie zachowujemy się tak, jakby czas był przedmiotem wartościowym. Dzięki temu sensu nabierają dla nas codzienne, ale zarazem metaforyczne stwierdzenia, takie jak: „nowy samochód pozwoli ci zaoszczędzić sporo czasu”, „przebita opona kosztowała mnie kilka godzin”, czy też „on marnuje mój czas”.

 

Metafory często bazują na naszej cielesności oraz relacjach, w jakie nasze ciała wchodzą ze światem. Mamy na przykład naturalną predyspozycję by łączyć, to co pozytywne z tym, co wiąże się z „górą”, zaś to, co negatywne z „dołem”. Lakoff zbadał szczegółowo metaforę „szczęśliwy ku górze, nieszczęśliwy ku dołowi”. Dzięki niej sensu nabierają wyrażenia, takie jak „wpaść w depresję”, „pogrążyć się w smutku” oraz „podnieść się na duchu”. Metafora ta podpowiada nam również dlaczego w popularnych – choć teologicznie naiwnych – wyobrażeniach raj nazywamy niebem i lokalizujemy go powyżej Ziemi, zaś zatracenie czy też piekło wyobrażamy sobie jako krainę podziemną. W naszej kulturze doceniamy zwykle to, co znajduje się po prawej stronie, a to co po lewej uważamy za gorsze (choćby dlatego, by okazać szacunek, witamy się prawą ręką). Choć teologiczną naiwnością jest wyobrażenie Boga Ojca, jako brodatego starca siedzącego na wysokim tronie, po którego prawej stronie zasiada Jezus – syn Boży, wypowiadane przez nas często „siedzi po prawicy Ojca” wyraża właśnie intuicję doskonałości Jezusa.

 

W Ewangelii według Świętego Jana Jezus mówi dobitnie do Poncjusza Piłata: „Królestwo moje nie jest z tego świata” (J 18, 33b-37). My istoty doczesne, zamieszkujemy jednak ten świat i na miarę naszych poznawczych możliwości (a trzeba sobie zdawać sprawę z tego, że są one ograniczone) staramy się zrozumieć czym jest Boże Królestwo. Choć często metafory mogą wieść nas na teologiczne manowce – jak np. wtedy, gdy wyobrażamy sobie raj, jako niebieskie królestwo umieszczone pośród chmur, powinniśmy zdawać sobie sprawę, że jesteśmy na metafory skazani. Lingwista George Lakoff wraz z filozofem Markiem Johnsonem napisali, że „Jedną ucieczką od metafory jest pójście w inną metaforę”. I tak właśnie czynimy, gdy używając lepszych teologicznie metafor, takich jak „odkupienie” (Jezus przez swoją śmierć na krzyżu wykupił nas bowiem od grzechów). Biblijne przypowieści, takie jak choćby o miłosiernym samarytaninie, ubogiej wdowie czy wynagradzaniu robotników w winnicy, są skrojonymi na miarę naszych umysłów zbiorami metafor, które pozwalają zrozumieć nam czym jest „królestwo nie z tego świata”, ale też jak powinniśmy postępować bo po śmierci się w nim znaleźć.

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz