Św. Franciszek z Asyżu dziś

Św. Franciszek z Asyżu dziś

10.10.2016
Czyta się kilka minut
Żyjący na przełomie XII i XIII w. św. Franciszek z Asyżu (właściwie Giovanni Bernardone) jest patronem kupców, harcerzy,wielu zgromadzeń zakonnych oraz badaczy ptaków – ornitologów.
G. di Bondone, Kazanie (Franciszka) do ptaków (wikipedia.org)
Ś

Święty ten przedstawiany jest na ludowych malowidłach najczęściej właśnie w towarzystwie ptaków, ale i wielu innych zwierząt (nie należy jednak dać się zwieść temu ludowemu folklorowi – najwięksi malarze, tacy jak Zurbaran, Ribera czy El Greco widzieli w nim przede wszystkim mistyka!).Założony przez niego zakon Franciszkanów nazywany jest „Braćmi mniejszymi”. Przywykliśmy jednak do tego, by w ten sposób nazywać także bliskie nam zwierzęta. Choć tylko my ludzie zostaliśmy obdarzeni przez Pana nieśmiertelną duszą, zwierzęta są – tak samo jak my – Bożymi stworzeniami. Biedaczyna z Asyżu niekiedy nazywany jest również twórcą ekologii. Właśnie w takim duchu jego dzieło odczytuje Ojciec Święty Franciszek, który właśnie ochronie środowiska poświęcił swą drugą, opublikowaną w 2015 roku, encyklikę Laudato si'(Pochwalony bądź) – tytuł ten jest cytatem z kantatu, którego autorstwo przypisywane jest św. Franciszkowi z Asyżu. Jednak nie ekologia będzie tematem naszych dzisiejszych rozważań, ale właśnie nasz stosunek do braci mniejszych – czyli zwierząt.

 

Ci z nas, którzy cieszą się posiadaniem czworonoga, kota czy psa, nierzadko traktują go niemal jako członka rodziny. Mamy skłonność przypisywania domowym zwierzętom cech ludzkich – łatwo interpretujemy ich zachowanie, jako radość, zdenerwowanie czy cierpienie. Sądzimy, że pies „próbuje nam coś powiedzieć” albo, że domyśla się „co mamy na myśli”. Czy jednak zwierzęta naprawdę zdolne są do odczuwania, czy raczej to my sami widzimy w „braciach mniejszych” to, co chcemy zobaczyć. Innymi słowy: czy nie jest tak, że antropomorfizyjemy zwierzęta?

 

Na problem ten światło rzuca historia, opowiadana w książce „Umysł matematyczny” przez Bartosza Brożka i Mateusza Hohola. „Emerytowany berliński nauczyciel matematyki Wilhelm von Ostendo historii przeszedł jako właściciel i trener Mądrego Hansa – rosyjskiego ogiera, który rzekomo przejawiał niespotykane zdolności umysłowe i komunikacyjne. Po kilku latach szkolenia Hansa, von Osten nabrał przekonania, że niesamowity koń potrafi wskazać bieżącą datę, czytać, rozróżniać kolory, a nawet wykonywać operacje arytmetyczne i działania na ułamkach. Mądry Hans udzielał odpowiedzi na zadawane mu pytania stukając kopytem lub wskazując nim litery na tablicy, a także kręcąc głową . Opinie na temat nadzwyczajnych uzdolnień Hansa były podzielone – jedni widzieli w nich przejaw rzeczywistej inteligencji zwierzęcia, zaś inni całą sprawę uważali za mistyfikację von Ostena. Wątpliwości rozwiać miała specjalna komisja powołana w 1904 roku. W jej składzie znaleźli się psycholog, dyrektor zoo, weterynarz, a nawet kawalerzyści. Komisja nie dopatrzyła się oszustwa, jednak nie potwierdziła również nieprzeciętnych zdolności konia.

 

Powołano drugą komisję, która kategorycznie zaprzeczyła rzekomym nadzwyczajnym zdolnościom konia. Berliński psycholog, Oskar Pfungst przeprowadził badania w różnych sytuacjach eksperymentalnych: gdy Hans znajdował się (lub nie) w towarzystwie osób znających odpowiedzi na pytania, gdy pytania zadawał właściciel lub ktoś inny, gdy Hansowi zasłaniano oczy. Okazało się, że poprawność reakcji uzależniona była od podpowiedzi, jakich ludzie w nieświadomy sposób udzielali zwierzęciu – np. ruchami głowy sygnalizowali, kiedy Hans ma przestać stukać kopytem, by wynik operacji arytmetycznej był prawidłowy. Pfungst wyjaśniał ‘mądrość’ Hansa nieświadomym uwarunkowaniem go za pomocą systemu nagród przez von Ostena, tak by zwracał uwagę na pewne ruchy ciała. Emerytowany nauczyciel matematyki, który szczerze przekonany był o nadzwyczajności swojego konia, nie okazał się świadomym oszustem, ale jego podopieczny nie przeszedł do historii jako pierwszy koń – matematyk”.

Mądry Hans bez wątpienia zasłużył jednak na swój przydomek. Przejawiane przez niego zdolności, będące reakcjami na trudne do wychwycenia – nawet dla ludzkiego oka – znaki, nadawane nieświadomie przez von Ostena są przejawami inteligencji Hansa. Ogier potrafił odczytać ludzką mimikę, a dzięki niej także emocje swojego właściciela. Oczywiście przypadek Hansa powinien pokazać nam, że trzeba z ostrożnością interpretować zachowania zwierząt – ich umysły nie są przecież takie same jak nasze.

 

Wyniki licznych badań przeprowadzonych przez współczesnych naukowców – psychologów, etologów i prymatologów – świadczą jednak o tym, że umysły zwierząt są w wielu aspektach bardzo podobne do ludzkich. Przeczuwał to już Karol Darwin, który skrupulatnie zapisał wiele obserwacji, świadczących przeciw tezie Kartezjusza, że w przeciwieństwie do nas – ludzi, zwierzęta to maszyny, całkowicie pozbawione umysłu. Co dokładnie mówi współczesna nauka?

 

Po pierwsze, choć Mądry Hans nie okazał się zbytnio uzdolniony matematycznie, badania wskazują, że różne gatunki małp naczelnych oraz płatków – np. gołębie, kruki czy papugi – mają intuicje na temat liczebności. Choć nie umieją samodzielnie liczyć, potrafią np. wskazywać, stos obejmujący większą ilość przedmiotów niż drugi stos. Co więcej, niektóre zwierzęta – pewne gatunki psów, delfinów, słoni i małp  – potrafią rozpoznać się w lustrze. Naukowcy interpretują tę obserwację, jako dowód na to, że zwierzęta te świadome są własnego istnienia. Potrafią dostrzec, że „ja to ja”. Inne badania pokazują z kolei, że niektóre zwierzęta zdolne są do odgadnięcia intencji, i celów, które towarzyszą danym czynnościom. Stanowi to przepustkę do zrozumienia co inny – także człowiek – ma w danej chwili „na myśli”. Jeszcze kwestia emocji. Emocje to nie tylko te, które psychologowie nazywają „emocjami podstawowymi”: strach, złość, smutek, radość czy zaskoczenie. Nie trzeba być naukowcem by wiedzieć, że ssaki potrafią się cieszyć albo bać. Emocjami są także empatia, czyli współodczuwanie, poczucie winy, wstyd czy zazdrość. Psychologowie określają je mianem „emocji społecznych”, a niekiedy nawet i „moralnych”. Najwięcej badań przeprowadzono z udziałem naszych najbliższych filogenetycznych krewnych, czyli szympansów zwyczajnych i szympansów karłowatych, czyli bonobo. Wskazują one jasno, że te emocje, które odgrywają tak ważną rolę w naszym codziennym życiu społecznym, nie są specyficznie ludzkie, ale dzielimy je także z tymi gatunkami „braci mniejszych”.

 

Żaden naukowiec nie mówi, że zwierzęta niczym nie różnią się od ludzi albo że należy traktować je identycznie jak ludzi. Powinniśmy jednak wsłuchać się w ich apele by obdarzyć zwierzęta – szczególnie te świadome własnego istnienia i zdolne do odczuwania cierpienia iemocji społecznych – szacunkiem nie tylko dlatego, że są naszymi przyjaciółmi i domownikami, ale dlatego, że na ten szacunek zasługują jako Boże stworzenia, tak podobne w wielu aspektach do nas.

 

Nawracając się św. Franciszek z Asyżu ukochał zwierzęta. Zapewne, gdyby żył dziś byłby nie tylko rzecznikiem ekologii, ale również i humanitarnego traktowania zwierząt. I my – ludzie wiary – powinniśmy przemyśleć nasz stosunek do zwierząt na nowo, tym bardziej, że badania naukowe pokazują, że są one podobne do nas bardziej niż może się wydawać. Kwestia nie jest błaha – również dotyczy nawrócenia: nieustannie winniśmy starać się coraz lepiej rozpoznać Dzieło Stworzenia, uczynione przez naszego Pana.

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Dodaj komentarz

Uwaga! Przypominamy o ciszy wyborczej. Trwa ona od północy z 10 na 11 lipca do momentu zakończenia głosowania w wyborach prezydenckich 12 lipca. W tym czasie nie wolno prowadzić agitacji wyborczej, również w internecie. Za złamanie zakazu agitacji grozi kara grzywny.

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz