Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Widzialny przez Swoje dzieła

Widzialny przez Swoje dzieła

11.10.2016
Czyta się kilka minut
Kościół nie może przeciwstawiać się naukowemu poznaniu. To tak, jakby odmawiał poznawania Boga.
Tintoretto, Stworzenie zwierząt, 1551. WikiArt.org
N

Na Mount Graham w Arizonie, 3200 metrów nad poziomem morza, działa od 1993 roku supernowoczesny teleskop. Jego lustro to jedno z najprecyzyjniej wykonanych urządzeń tego rodzaju na świecie, w pionierskiej technologii. Teleskop ten pozwala na obserwację niezwykle słabo widocznych obiektów w kosmosie.

To cudo astronomicznej techniki nazywa się VATT: Vatican Advanced Technology Telescope, czyli Watykański Teleskop Zaawansowanej Technologii. Zbudowany został w tym miejscu przez Watykańskie Obserwatorium Astronomiczne, bo na szczycie Mount Graham panują jedne z najlepszych warunków do obserwacji na świecie, a w okolicy dotychczasowego obserwatorium miasta rozwinęły się na tyle, że ich światła zaczęły uniemożliwiać obserwację. To dotychczasowe mieściło się nie gdzie indziej, jak w Castel Gandolfo, letniej rezydencji papieży w Lacjum, 30 km od Rzymu. Z woli papieża Piusa XI zastąpiło ono w 1933 roku obserwatorium działające w samym Watykanie. W Castel Gandolfo znalazło się także laboratorium astrofizyczne i biura Watykańskiego Obserwatorium: Specola Vaticana.

Może niektórych dziwić, że Watykan to nie tylko Kuria, kongregacje i dykasterie, papieskie ceremonie, Bazylika św. Piotra i kolumnada Berniniego, Muzeum Watykańskie, czy nawet zapierające dech w piersiach wykopaliska Scavi Vaticani, gdzie archeolodzy odkryli pochówek mogący być grobem Piotra; że Watykan to także obserwatorium astronomiczne.

Założone zostało ono już w 1576 roku, kiedy to papież Grzegorz XIII polecił budowę „Wieży Wiatrów” na potrzeby obserwacji astronomicznych – a później, za sprawą poczynionych tam obserwacji, zlecił słynną gregoriańską reformę kalendarza. Zaś w 1891 roku papież Leon XIII formalnie zatwierdził Obserwatorium Watykańskie, chcąc również dać świadectwo, że nieprawdą jest, jakoby Kościół był wrogi nauce.

Historię nauki współtworzyli ludzie Kościoła. Na średniowiecznym uniwersytecie, zanim przystąpiło się do studiów teologicznych, trzeba było odbyć trzyletnie studia w quadrivium, na które składała się muzyka, arytmetyka, geometria i astronomia. XIX-wieczny opat augustianów w Brnie na Morawach Gregor Mendel stał się prekursorem genetyki, formułując prawa dziedziczenia. Włoski jezuita, fizyk i astronom Angelo Secchi sklasyfikował gwiazdy ze względu na typ widma, kładąc podwaliny pod astrofizykę, badał także plamy i protuberancje słoneczne oraz magnetyzm ziemski. Belgijski ksiądz-astronom Georges Lemaître, zainspirowany odkryciami Einsteina oraz Edwina Hubble’a, który odkrył, że Wszechświat się rozszerza, postawił tezę, że Wszechświat miał swój początek – w Wielkim Wybuchu (który sam Lemaître nazywał Hipotezą Pierwotnego Atomu).

Brat Guy Consolmagno SJ, astronom, planetolog, wykładowca MIT i Harvardu oraz obecny dyrektor Watykańskiego Obserwatorium Astronomicznego, zauważa częsty błąd, którego źródła tkwią pewnie w tzw. herezji gnostycznej z pierwszych wieków, twierdzącej – w największym uproszczeniu – jakoby to, co duchowe, stworzone miało być przez dobrego boga, a to, co cielesne, przez złego. W czasach, gdy doktryna katolicka i kanon Pism dopiero się kształtowały, poglądy gnostyczne mogły przenikać do myślenia katolickiego – i chyba trudno zaprzeczyć, że z ich śladami można się spotkać nawet do dziś… Otóż, podkreśla brat Consolmagno, chrześcijaństwo bardzo wprost i pozytywnie odnosi się do cielesności. Nie twierdzi bynajmniej, że to, co materialne, powinno być odrzucone, a ważne powinno być tylko to, co duchowe. Syn Boży stał się przecież człowiekiem. Z krwi i kości. Z materii. A Bóg objawia się nam w swoim Stworzeniu. Jak pisze święty Paweł w Liście do Rzymian: „od stworzenia świata niewidzialne Jego [Boga] przymioty – wiekuista Jego potęga oraz bóstwo – stają się widzialne dla umysłu przez Jego dzieła” (Rz 1, 20).

U źródeł zainteresowania Kościoła naukowym badaniem świata leży głębokie przekonanie, że poprzez poznanie Stworzenia, Bożych dzieł, lepiej poznajemy Boga, bo w nich się nam objawia. „Nie wystarczy wiedzieć – powiada brat Consolmagno – że »Bóg to uczynił«. Mamy się dowiedzieć jak to uczynił”. Kościół nie może przeciwstawiać się naukowemu poznaniu. To tak, jakby odmawiał poznawania Boga.

Co się więc takiego stało, że Mikołaj Kopernik z ogłoszeniem swojego epokowego odkrycia musiał z lęku przed Kościołem czekać niemal do końca życia, a jego dzieło – jak później wiele innych – trafiło na indeks ksiąg zakazanych? Że Święte Oficjum 24 lutego 1616 roku potępiło tezy Galileusza, głoszącego że Ziemia porusza się wokół Słońca, a kilka lat później zmusiło jego samego do „odrzeczenia się, wyklęcia i potępienia rzeczonych błędów i herezji”?

Jak pisze brat Guy Consolmagno, „jeśli Kościół popełnił straszliwy błąd, cenzurując Galileusza, stało się tak tylko dlatego, że wiedział on, jak poznawanie mechanizmów Wszechświata bardzo wpływa na sposób rozumienia Boga. Problem w przypadku Galileusza polegał na tym, że Kościół (a przynajmniej pewna jego część) bał się tego, dokąd te nowe idee mogą prowadzić”.

(W 1979 roku, przemawiając z okazji stulecia urodzin Alberta Einsteina, Jan Paweł II przyznał, że Galileusz – „nie wolno nam tego ukrywać – wiele wycierpiał ze strony ludzi Kościoła i jego organizacji”.)

Tak, wiedza zmienia nasze postrzeganie Boga. Pomaga naszemu postrzeganiu Boga dojrzewać. Jak słaba jest wiara, która boi się wiedzy? Która lęka się, że wiedza o mechanizmach działania przyrody zajmie miejsce Boga? Jeśli uważamy Boga tylko za nadprzyrodzonego sprawcę zjawisk, których nie rozumiemy, to istotnie, gdy rozumiemy coraz więcej, miejsca na Boga zostaje w nas coraz mniej.

Ale Bóg nie objawia się w lukach naszej wiedzy o świecie. Bóg objawia się w świecie.

Brat Consolmagno przywołuje tytuł przemówienia Jana Pawła II do Papieskiej Akademii Nauk (tak, Watykan to także nie tylko Obserwatorium, to również Papieska Akademia Nauk!) w 1996 roku: „Prawda nie może zaprzeczać prawdzie”.

Dlatego i nauce, i Kościołowi, na dobre wyszło zarzucenie średniowiecznego poglądu, jakoby to z teologii, „królowej nauk”, wywodzić się miały wszystkie pozostałe nauki, na rzecz podejścia tzw. naturalistycznego, w którym – jak to ujmuje Artur Sporniak na łamach „Tygodnika Powszechnego”, w artykule napisanym na 400-lecie procesu Galileusza – „umiejętnie badana natura sama odpowie na zadawane jej pytania – nie trzeba sięgać poza nią”. Sam Galileusz, broniąc kopernikańskiego heliocentryzmu w słynnym „Liście do Katarzyny Lotaryńskiej”, nie odmawiał teologii tytułu „królowej nauk”, ale postulował, żeby przysługiwał jej on ze względu na przedmiot badań, a nie zwierzchność nad innymi naukami.

 

Nauka i religia, szanując nawzajem swoją autonomię, czerpią z siebie nawzajem. Przywołajmy raz jeszcze Jana Pawła II w liście do ówczesnego dyrektora Obserwatorium Watykańskiego o. George’a Coyne’a SJ z 1988 roku: „Nauka może oczyścić religię z błędów i przesądów, religia może oczyścić naukę z idolatrii i fałszywych absolutów. Każda z nich może wprowadzić drugą w szerszy świat, w którym obie mogą się rozwijać”.

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz