Reklama

Wielki Ślad

Wielki Ślad

26.10.2015
Dlaczego Bóg milczy? Dlaczego, badając Wszechświat, nigdzie Go nie widzimy? Dlaczego tak umiejętnie ukrywa się przed ludzkim wzrokiem?
Arkhip Kuindzhi, Księżycowe światło nocą nad Dnieprem, 1880, WikiArt.org
O

O ile prostsze byłoby życie, gdyby On jakoś wyraźnie powiedział, że jest? Nawet więcej można by znieść, gdyby było wiadomo na pewno, że On tak chce.

Niechby On pozostawił choć jeden mały, ale wyraźny, ślad, tak żeby Go można było po nim rozpoznać. Nie musiałby to być wszędzie widoczny napis „Made by God”, ale jakiś znak, że On tędy przeszedł.

Jakby się wówczas ładnie zamknęło usta wszystkim wojującym ateistom, którzy nieustannie szermują argumentem, że nauka już tak dokładnie zbadała Wszechświat i nigdzie nie natrafiła na żaden ślad Boga. A Bóg ciągle milczy i pozwala ludziom wierzyć, że Go nie ma.

*

Zastanówmy się trochę głębiej: czego my właściwie szukamy? Jakiegoś detalu we Wszechświecie, jakiegoś konkretnego zjawiska, którego nie dałoby się wyjaśnić innymi zjawiskami, lecz które domagałoby się istnienia „Kogoś, kto to zrobił”. Szukamy więc pewnej dziury w naszej wiedzy, której by nie można załatać inaczej, jak tylko Panem Bogiem.

Owszem, istnieje wiele dziur i luk w naszej wiedzy. Nauka co krok je napotyka. Ale zarówno metoda naukowa, jak i zdrowe rozumienie Boga zakazują nam wypełniać je „hipotezą Boga”, lecz nakazują podejmować dalsze wysiłki, kontynuować badania, tworzyć nowe teorie, które by te luki wypełniły. Na tym polega postęp wiedzy.

*

Może jednak szukamy w złym kierunku. Grzebiemy w detalach. Chcemy zidentyfikować jakiś ślad. Ale na próżno. Nadal nic nie ma. Spróbujmy, przeciwnie, poszukać czegoś wielkiego, czegoś, co jest we wszystkich detalach, a czego nauka nie wyjaśnia, bo musi to milcząco założyć, żeby móc w ogóle zrobić cokolwiek.

Jest coś takiego, ale my tego nie dostrzegamy, gdyż ono jest wszędzie. Pomyślmy: Wszechświat JEST – ISTNIEJE. Ja także uczestniczę w jego istnieniu. To jest tak oczywiste, że o tym w ogóle nie myślę, ale wszystko, co myślę i co robię, myślę i robię, bo JESTEM.

Żadna nauka nie jest w stanie tego wyjaśnić, ponieważ nauka wyjaśnia przy pomocy praw przyrody. Chcąc cokolwiek wyjaśnić, musi zakładać, że prawa przyrody istnieją.

Gdy zastanowimy się nad tym głębiej, mamy prawo nazwać to śladem Stwórcy, ale nie jest to ślad wyciśnięty w jakimś jednym miejscu stworzenia, lecz całe stworzenie jest jednym Wielkim Śladem Boga.

Dlatego wiedza o Bogu zasadniczo różni się od wiedzy naukowej. Bóg nie jest częścią świata, którą trzeba wyjaśnić, lecz zasadą, która wszystko wyjaśnia; nie jest częścią wiedzy obok innych rodzajów wiedzy, lecz Nieskończonością, „którą każde dążenie wiedzy zawsze zakłada z góry i wewnątrz której biegnie swoimi skończonymi szlakami” (Akapit ten jest dość swobodną parafrazą tekstu Karla Rahnera z jego książki O możliwości wiary dzisiaj, Znak, Kraków, 1965, s. 64).

*

Zejdźmy jednak z tych abstrakcyjnych, choć ważnych, rozważań do konkretu naszego życia.

Szukamy Boga daleko i frustrujemy się, że Go nie znajdujemy, a On nie jest daleko, lecz blisko – tak blisko, że bliżej być nie może.

            Bo cóż mi jest bliższego od mojego istnienia?
            Ciało, jego tkanki, nerwy i mózg otrzymałem od Wszechświata.
            To prawa przyrody sprawiły, że się narodziłem, że żyję.

Zamykam oczy i staram się wniknąć w moje wnętrze tak głęboko jak się tylko da.
                        Słyszę swój oddech,
                        tętno mojego serca,
                        czuję bieg moich myśli
                        – jeszcze myślę za płytko,
                        – jeszcze trzeba głębiej.

            Wiem, że jestem. Nie widzę tego,
            Ale to jest moje najgłębsze doświadczenie,
            Podstawa i fundament wszystkiego.
            Nie ma nic bardziej mojego niż to, że JESTEM.
            Tu dotykam Tego, którego szukałem.
                        To On wypowiada „Stań się!”
                                   I wszystko się staje.

12 lutego 2015 roku.

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Komentarze

Odczucie istnienia - JESTEM, nie jest nie tylko dowodem, ale nawet przesłanką dla istnienia Boga. Bowiem owo JESTEM jest tylko ułudą egocentrycznego, wsobnego umysłu, który zbłądził.

umysł po prostu tak ma

Szanowny Pan profesor kombinuje jak koń pod górę, na siłę chcąc udowodnić że jednak jest coś, że jakiś ślad, że To Boga ślad - dziwaczne to i do niczego prócz podsycania swych własnych wyobrażeń o świecie niepotrzebne. Jeżeli "Wszechświat JEST – ISTNIEJE", to po cholerę nazywać go "śladem Stwórcy" - mamy coś, co jest, natury tego czegoś nie znamy, jest potężne i ponadczasowe - niech zatem TO JEST BÓG, i koniec i kropka. Wszechświat jest Bogiem - a że trochę innym od naszych wyobrażeń, że nie ma siwej brody ani syna ani gołąbka - no trudno, to nasza wina że tak głupiutko sobie go wyobraziliśmy.

Dodaj komentarz

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz